Tort kokosowo-ananasowy



Moja siostra miała ostatnio urodziny i upiekłam dla niej z tej okazji tort. Siostra jest w tej kwestii wymagająca, bo wielu rzeczy nie lubi, a innych znowu nie może jeść. Musiało obyć się więc między innymi bez czekolady, kakao i truskawek. Padło na nieśmiertelne połączenie kokosa i ananasa. Tort jest bardzo delikatny i lekki (jeśli serek mascarpone można lekkim nazwać :)). Wyczuwalne doskonale są zarówno nuty kokosowe, jak i ananasowe, komponuje się to wszystko genialnie. Jeśli macie na horyzoncie jakieś urodziny - koniecznie spróbujcie! Jeśli nie - też spróbujcie :)


Składniki: (na tortownicę o średnicy 28 cm)

Biszkopt kokosowy:
  • 6 jajek
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka mÄ…ki pszennej
  • 1/3 szklanki mÄ…ki ziemniaczanej
  • 1 Å‚yżeczka proszku do pieczenia
  • 2/3 szklanki wiórków kokosowych

Krem:
  • 2 puszki mleka kokosowego (2 x 400 ml)
  • 750 g serka mascarpone
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 1 szklanka wiórków kokosowych
  • opcjonalnie 2 Å‚yżki likieru kokosowego (wódka też siÄ™ nada)

Poncz:
  • woda kokosowa (odlana z puszek mleka kokosowego użytych przy kremie)
  • 2 Å‚yżki wódki

Do przełożenia:
  • puszka ananasów (okoÅ‚o 560 g)
  • pół Å›wieżego ananasa
  • 1/4 szklanki wiórków kokosowych do posypania

Przygotowanie biszkoptu:
Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni z termoobiegiem. Spód tortownicy o średnicy 28 cm wykładamy papierem do pieczenia, boki smarujemy masłem.
Białka ubijamy w misce na sztywno, następnie stopniowo dodajemy cukier, ciągle miksując, aż do połączenia składników. Dodajemy po jednym żółtku, za każdym razem dokładnie miksując. Dodajemy partiami przesianą mąkę pszenną, ziemniaczaną i proszek do pieczenia, za każdym razem dokładnie, ale delikatnie, mieszając ciasto, już nie mikserem ale rózgą. Na samym końcu wsypujemy wiórki kokosowe i delikatnie mieszamy. Masę wlewamy do tortownicy, wyrównujemy. Pieczemy przez 35-40 minut, lub do suchego patyczka. Po upieczeniu wyjmujemy z piekarnika i z wysokości około 50 cm, zrzucamy formę z ciastem na podłogę lub na blat. Zapobiegnie to opadaniu biszkoptu. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia, następnie kroimy na 3 równe blaty.

Przygotowanie kremu:
Mleko kokosowe oraz serek mascarpone powinny być schłodzone. Puszki mleka kokosowego delikatnie odwracamy do góry dnem, otwieramy i zlewamy wodę kokosową do miski, odstawiamy do przygotowania ponczu. Pozostałą w puszce śmietankę umieszczamy w misce razem z serkiem mascarpone i delikatnie miksujemy, tylko do połączenia. Następnie dodajemy cukier puder, wiórki kokosowe i likier, i miksujemy aż do uzyskania gładkiego kremu, nie za długo, żeby krem się nie zważył. Jeśli konsystencja kremu jest zbyt zwarta, możemy dodać 2-3 łyżki wody kokosowej, dla lekkiego rozluźnienia, jednak nie zbyt dużo, krem powinien być stabilny.

Przygotowanie ponczu i ananasa:
Wodę kokosową i wódkę mieszamy ze sobą. Ananasa z puszki siekamy drobno. Świeżego ananasa obieramy ze skórki, pozbywamy się twardego rdzenia i siekamy drobno.

Przełożenie:
Na paterze układamy pierwszy blat ciasta (ja układam ten, który przy pieczeniu był u samej góry i robię to tak, żeby góra biszkoptu była na samym spodzie), nasączamy 1/3 ponczu. Na nim rozsmarowujemy 1/4 kremu i posypujemy połową posiekanych ananasów z puszki. Następnie układamy drugi blat (tutaj układam ten, który podczas pieczenia był w środku), nasączamy kolejną 1/3 ponczu, rozsmarowujemy 1/4 kremu i posypujemy pozostałymi ananasami z puszki. Na tym kładziemy ostatni blat biszkoptu (do góry częścią, która była na samym spodzie podczas pieczenia, jest ona zwykle najbardziej równa), nasączamy pozostałą częścią ponczu. Na wierzchu tortu i na jego bokach rozsmarowujemy pozostałą część kremu. Wierzch posypujemy kolejno świeżym ananasem oraz wiórkami kokosowymi.

Tort możemy dodatkowo ozdobić, ja postanowiłam wykorzystać papierowe dekoracje nawiązujące do wakacji pod palmami :)

Smacznego!



PS. A Jadzi życzę jeszcze raz wszystkiego najlepszego!

Placki dyniowe z ricottą i konfiturą pomarańczową



Obiecałam Wam przepis wykorzystujący konfiturę pomarańczową, za którą ostatnio po prostu szaleję, więc dzisiaj pora na dyniowo-pomarańczowe śniadanie :) Placuszki dyniowe są mięciutkie, puszyste i bardzo delikatne, a z ricottą i konfiturą pomarańczową współgrają wyśmienicie. Jeśli nie macie co zrobić z dyniowym puree albo po prostu macie ochotę na smaczne, jesienne śniadanie to zapraszam do gotowania :)


Składniki: (na około 16-20 placuszków)
Dodatkowo:
  • 3-4 Å‚yżki oleju do smażenia
  • konfitura pomaraÅ„czowa z 3 pomaraÅ„czy (przepis tutaj)
  • 250 g ricotty

Jogurt, jajka, puree z dyni i olej roÅ›linny mieszamy trzepaczkÄ…, aż powstanie gÅ‚adka, jednolita masa. W osobnej misce mieszamy ze sobÄ… skÅ‚adniki suche, czyli mÄ…kÄ™, proszek i sól. NastÄ™pnie skÅ‚adniki suche dodajemy do mokrych w dwóch turach, za każdym razem dokÅ‚adnie mieszajÄ…c, do uzyskania gÅ‚adkiego ciasta. 
Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oleju, na rozgrzany tłuszcz nakładamy łyżką porcje ciasta. Najlepsze są małe placuszki, takie właśnie z jednej łyżki ciasta. Smażymy z obu stron aż ładnie się zarumienią, na średnim ogniu, żeby były upieczone w środku. Zdejmujemy z patelni i odsączamy z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym.
Podajemy z łyżeczką ricotty na placuszku i łyżeczką konfitury pomarańczowej.

Smacznego!

Przygotowując przepis na placki, inspirowałam się przepisem opublikowanym we wrześniowo-październikowym Kukbuku.

Konfitura pomarańczowa w dwóch odsłonach


Niedawno miaÅ‚am przyjemność odwiedzić sÅ‚ynne Charlotte w Krakowie i zjeść tam pyszne Å›niadanie w bardzo miÅ‚ym towarzystwie. I to wÅ‚aÅ›nie tam zachwyciÅ‚am siÄ™ konfiturÄ… pomaraÅ„czowÄ… z kawaÅ‚kami skórki, idealnie sÅ‚odkÄ… z delikatnÄ… nutÄ… goryczki. Dodam jeszcze, że do tej pory w ogóle na myÅ›l o skórce pomaraÅ„czowej robiÅ‚o mi siÄ™ niedobrze a tutaj takie odkrycie! PostanowiÅ‚am sama takÄ… konfiturÄ™ przygotować i po kilku mniej lub bardziej udanych próbach, moje podniebienie zostaÅ‚o usatysfakcjonowane. 


Przedstawiam Wam klasyczną konfiturę pomarańczową i konfiturę pomarańczową z dyniowym twistem :)


Klasyczna konfitura pomarańczowa

Składniki:
  • 3 duże pomaraÅ„cze (miąższ z 3, skórka z 1)
  • 6 Å‚yżek cukru

PomaraÅ„cze parzymy i dokÅ‚adnie myjemy. NastÄ™pnie filetujemy je. (JeÅ›li nie wiecie jak to zrobić polecam na przykÅ‚ad ten filmik: filetowanie pomaraÅ„czy) Zachowujemy wszystkie bÅ‚onki, czyli to co zostaje nam w rÄ™ku po filetowaniu, majÄ… one dużo pektyn i pomagajÄ… zagęścić konfiturÄ™. Wyciskamy też caÅ‚y sok ze skórek i z bÅ‚onek, dziÄ™ki niemu konfitura bÄ™dzie jeszcze bardziej soczysta. Skórki z jednej pomaraÅ„czy oczyszczamy z biaÅ‚ych części. Ważne, żebyÅ›my użyli tylko zewnÄ™trznej, pomaraÅ„czowej skórki, biaÅ‚a skórka nada naszej konfiturze zbyt dużo goryczy. Gotowe skórki kroimy w bardzo drobne paseczki, tzw. julienne. CzÄ…stki pomaraÅ„czy, wyciÅ›niÄ™ty sok, pokrojonÄ… skórkÄ™ oraz bÅ‚onki umieszczamy w rondlu z grubym dnem lub na patelni, dodajemy cukier i podgrzewamy na Å›rednim ogniu. Co jakiÅ› czas mieszajÄ…c, smażymy tak naszÄ… konfiturÄ™ przez okoÅ‚o 1,5 godziny. To czy konsystencja jest wÅ‚aÅ›ciwa możemy Å‚atwo sprawdzić nakÅ‚adajÄ…c Å‚yżeczkÄ™ konfitury na zmrożony wczeÅ›niej w zamrażarce spodeczek. JeÅ›li nadal z niego spÅ‚ywa, smażymy jeszcze chwilÄ™. 
GotowÄ… konfiturÄ™ przekÅ‚adamy do wyparzonych sÅ‚oiczków, zakrÄ™camy i obracamy do góry dnem. Przykrywamy je nastÄ™pnie kocem i zostawiamy na całą noc. 
Możemy też od razu konfiturę spałaszować :)


Konfitura pomarańczowo-dyniowa

Składniki:
  • 3 duże pomaraÅ„cze (miąższ z 3, skórka z 1)
  • 9 Å‚yżek cukru
  • 300 g dyni 
  • 2-3 Å‚yżki wody

Pierwszy krok jest dokÅ‚adnie taki sam jak w przypadku tradycyjnej konfitury, a wiÄ™c: pomaraÅ„cze parzymy i dokÅ‚adnie myjemy. NastÄ™pnie filetujemy je. (JeÅ›li nie wiecie jak to zrobić polecam na przykłąd ten filmik: filetowanie pomaraÅ„czy) Zachowujemy wszystkie bÅ‚onki, czyli to co zostaje nam w rÄ™ku po filetowaniu, majÄ… one dużo pektyn i pomagajÄ… zagęścić konfiturÄ™. Wyciskamy też caÅ‚y sok ze skórek i z bÅ‚onek, dziÄ™ki niemu konfitura bÄ™dzie jeszcze bardziej soczysta. Skórki z jednej pomaraÅ„czy oczyszczamy z biaÅ‚ych części. Ważne, żebyÅ›my użyli tylko zewnÄ™trznej, pomaraÅ„czowej skórki, biaÅ‚a skórka nada naszej konfiturze zbyt dużo goryczy. Gotowe skórki kroimy w bardzo drobne paseczki, tzw. julienne. DyniÄ™ obieramy ze skórki i pozbywamy siÄ™ nasion. Kroimy jÄ… w bardzo drobnÄ… kosteczkÄ™ (mniej wiÄ™cej o wymiarach 0,4 cm x 0,4 cm). CzÄ…stki pomaraÅ„czy, sok, pokrojonÄ… skórkÄ™, pokrojonÄ… w kosteczkÄ™ dyniÄ™ oraz bÅ‚onki z pomaraÅ„czy umieszczamy w rondlu z grubym dnem lub na patelni, dodajemy cukier i smażymy na Å›rednim ogniu przez okoÅ‚o 1,5 - 2 godzin, co jakiÅ› czas mieszajÄ…c. JeÅ›li konfitura zrobi siÄ™ zbyt sucha, podlewamy jÄ… 2-3 Å‚yżkami wody w trakcie smażenia. To czy konsystencja jest wÅ‚aÅ›ciwa możemy Å‚atwo sprawdzić nakÅ‚adajÄ…c Å‚yżeczkÄ™ konfitury na zmrożony wczeÅ›niej w zamrażarce spodeczek. JeÅ›li nadal z niego spÅ‚ywa, smażymy jeszcze chwilÄ™.
GotowÄ… konfiturÄ™ przekÅ‚adamy do wyparzonych sÅ‚oiczków, zakrÄ™camy i obracamy do góry dnem. Przykrywamy je nastÄ™pnie kocem i zostawiamy na całą noc. 
Naturalnie, możemy ją od razu skonsumować, nie musimy jej zamykać w słoiczkach :)

Smacznego!

PS. Już niebawem pojawi się kilka przepisów, w których takie konfitury możemy wykorzystać :) Wpadłam w prawdziwy pomarańczowy szał :)


Babeczki banoffee


Co Wy na to, żeby z klasycznego 'Banoffee pie' zrobić wersję mini? Ja jestem jak najbardziej za :) Babeczki są delikatne, mięciutkie i bardzo bananowe. No po prostu banoffee zamknięte w babeczce. Wszystkich wielbicieli Banoffee pie (a także tych, którzy jeszcze o tym nie wiedzą) zapraszam do wspólnego pieczenia, warto!

Przepis pochodzi z książki Cake days wydanej przez The Hummingbird Bakery. Pisałam o niej w Malinach.

Składniki: (na 12-16 babeczek)

Ciasto:
  • 80 g miÄ™kkiego masÅ‚a
  • 280 g drobnego cukru
  • 240 g mÄ…ki pszennej
  • 1 Å‚yżka proszku do pieczenia
  • 1/4 Å‚yżeczki soli
  • 240 ml mleka
  • 1 Å‚yżeczka ekstraktu waniliowego
  • 2 duże jajka
  • 2 miÄ™kkie banany

Krem:
  • 500 ml mleka
  • 1/2 Å‚yżeczki ekstraktu waniliowego
  • 5 żółtek
  • 100 g drobnego cukru
  • 30 g mÄ…ki pszennej
  • 30 g mÄ…ki kukurydzianej
  • 100 g masy krówkowej (dulce de leche)
  • 200 ml Å›mietanki kremówki
  • tarta czekolada do dekoracji

Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni. Formę na muffiny wykładamy papilotkami. Miksujemy na małych obrotach masło, cukier, mąkę, proszek do pieczenia i sól, aż będą przypominać kruszonkę. W osobnej misce miksujemy ze sobą mleko, ekstrakt waniliowy i jajka. 3/4 powstałej mieszaniny wlewamy do suchych składników i miksujemy na małych obrotach, aż składniki będą ze sobą dobrze połączone. Zwiększamy obroty na średnie i dodajemy pozostałą mleczno-jajeczną mieszaninę, miksujemy do momentu kiedy ciasto będzie gładkie. Obieramy banany ze skórki i miażdżymy na papkę, dodajemy do ciasta i dokładnie mieszamy. Ciasto dzielimy po równo, nakładające je do 2/3 wysokości papilotek. Pieczemy przez 18-20 minut, aż do momentu kiedy naciśnięta babeczka będzie wracać do poprzedniego kształtu. Odstawiamy do wystudzenia.
Podczas gdy babeczki siÄ™ piekÄ…, zabieramy siÄ™ za krem. Mleko umieszczamy w rondlu z ekstraktem waniliowym i doprowadzamy do wrzenia. W osobnej misce miksujemy razem żółtka, cukier i obie mÄ…ki aż powstanie coÅ› na ksztaÅ‚t pasty. JeÅ›li jest zbyt gÄ™sta, dodajemy Å‚yżkÄ™ gorÄ…cego mleka w celu jej rozluźnienia. Kiedy mleko siÄ™ zagotuje, dodajemy 4-5 Å‚yżek do pasty i mieszamy. NastÄ™pnie wlewamy powstałą mieszaninÄ™ do pozostaÅ‚ej części mleka i doprowadzamy caÅ‚ość do wrzenia ciÄ…gle mieszajÄ…c. Gotujemy wszystko jeszcze przez minutÄ™, żeby mieć pewność, że obie mÄ…ki sÄ… ugotowane. Zdejmujemy krem z ognia, dodajemy masÄ™ krówkowÄ… i mieszamy dokÅ‚adnie. Gotowy krem przykrywamy foliÄ… tak, żeby przylegaÅ‚a do jego powierzchni, żeby uniknąć wytworzenia siÄ™ kożuchów i odstawiamy do wystudzenia na okoÅ‚o 45 minut. Kiedy krem już siÄ™ ochÅ‚odzi, mieszamy go drewnianÄ… Å‚yżkÄ… w celu pozbycia siÄ™ ewentualnych grudek. W osobnej misce ubijamy Å›mietankÄ™ kremówkÄ™ na sztywno i dodajemy jÄ… do kremu dokÅ‚adnie ale delikatnie mieszajÄ…c. 
Kiedy babeczki sÄ… już zimne (babeczek należy dotknąć i sprawdzić czy już wystygÅ‚y, jeÅ›li nie, krem bÄ™dzie nam spÅ‚ywaÅ‚) nakÅ‚adamy na nie krem (możemy to zrobić rÄ™kawem cukierniczym lub Å‚yżkÄ…) i dekorujemy startÄ… czekoladÄ…. 

Miniaturowe Banoffee pie gotowe :)
Smacznego!

Rolada bezowa z jabłkami i sosem z syropu klonowego


Słodkości, słodkości, słodkości, czyli to co lubię najbardziej. Dzisiaj przepis mniej typowy, pochodzi z brytyjskiego wydania magazynu FeelGoodFood i jest to rolada bezowa o niezwykle delikatnej strukturze i wnętrzu. Wszystko razem tworzy niezapomnianą dla podniebienia kompozycję :)


W oryginalnym przepisie wprowadziłam kilka zmian i taki przepis Wam przedstawiam. Ciasto jest prościutkie a efektowne, idealne kiedy goście niespodziewanie zjawiają się w drzwiach ale także dla tych bardziej spodziewanych :) Zapraszam do pieczenia, będzie pysznie!


Składniki:

Ciasto i nadzienie:
  • 4 biaÅ‚ka
  • 180 g drobnego cukru
  • 1 1/2 Å‚yżki mÄ…ki kukurydzianej (można zastÄ…pić mÄ…kÄ… pszennÄ…)
  • 1 Å‚yżeczka biaÅ‚ego octu winnego
  • 50 g orzechów wÅ‚oskich, grubo posiekanych
  • 1 Å‚yżeczka cynamonu
  • 3 Å‚yżki cukru pudru
  • 3 duże jabÅ‚ka + 3 Å‚yżeczki cukru
  • 200 ml Å›mietanki kremówki

Sos:
  • 75 g masÅ‚a
  • 100 ml syropu klonowego
  • 50 g cukru
  • 4 Å‚yżki Å›mietanki kremówki

Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni z termoobiegiem. Białka ubijamy na sztywno, do osiągnięcia takich "miękkich czubków". Następnie stopniowo, po łyżce dodajemy cukier, miksując po każdym dodaniu, aż do osiągnięcia błyszczącej masy. Do bezy przesiewamy mąkę kukurydzianą, dodajemy ocet i miksujemy do połączenia. Gotową masę rozsmarowujemy na papierze do pieczenia na prostokąt o wymiarach około 30 x 40 cm (wymiary nie są tutaj bardzo istotne, możemy zrobić mniejszą bezę albo troszkę większą, grunt, żeby był to prostokąt). Orzechy mieszamy dokładnie z cynamonem, posypujemy nimi równomiernie przygotowaną bezę i wkładamy do piekarnika, pieczemy przez 15 minut a następnie zostawiamy do wystygnięcia przez 15 minut.
Kiedy beza siÄ™ piecze, przygotowujemy nadzienie. JabÅ‚ka obieramy ze skórki i pozbywamy siÄ™ gniazd nasiennych, kroimy w kostkÄ™ i wrzucamy na patelniÄ™ posypujÄ…c 3 Å‚yżeczkami cukru. Mieszamy wszystko razem i stawiamy na ogniu, trzymamy do momentu aż jabÅ‚ka siÄ™ rozpadnÄ… i stworzÄ… coÅ› na ksztaÅ‚t sosu (mogÄ… w nim zostać też caÅ‚e kawaÅ‚ki jabÅ‚ek, najważniejsze, żeby daÅ‚o siÄ™ go bez przeszkód rozsmarować). 
Przygotowujemy drugą płachtę papieru do pieczenia i oprószamy ją 2 łyżkami cukru pudru. Upieczoną bezę przekładamy na przygotowany papier tak, żeby orzechy położone zostały na warstwie cukru pudru. Odklejamy papier do pieczenia, na którym beza się piekła.
Na tak przygotowanym spodzie rozsmarowujemy równomiernie, po całej powierzchni ciasta, przygotowane nadzienie jabłkowe. Śmietankę kremówkę ubijamy na sztywno razem z łyżką cukru pudru, następnie rozsmarowujemy na warstwie jabłek. Chwytając za papier, zwijamy roladę wzdłuż krótszego boku. Możemy zostawić ją delikatnie zawiniętą w papier. Chłodzimy w lodówce w czasie kiedy będziemy przygotowywać sos.
W rondlu podgrzewamy powoli masło, syrop klonowy i cukier, mieszając do czasu aż cukier całkowicie się rozpuści. Następnie dalej bardzo delikatnie podgrzewamy przez około 5 minut. Dodajemy śmietankę kremówkę i podgrzewamy do wrzenia. Odstawiamy do wystygnięcia i zgęstnienia. Przed podaniem, polewamy roladę sosem.

Smacznego!
Gwarantuję, że wszyscy będą zaciekawieni takim wypiekiem :)


Maliny sierpniowo-wrześniowe


Jak co dwa miesiące, przychodzi czas na zebranie wszystkich odkryć, inspiracji i ciekawostek. W dzisiejszych Malinach będzie sporo jedzenia, właściwie tylko o kulinariach będzie ten post (jak na blog kulinarny przystało) :) z jednym wyjątkiem, Jeśli jesteście ciekawi jakie interesujące miejsca odkryłam i co mnie urzekło w poprzednich dwóch miesiącach to zapraszam do czytania!


W komentarzach koniecznie napiszcie mi o swoich inspiracjach i odkryciach, chętnie poczytam i zainspiruję się na zaś :)


1. Mam słabość do czekoladek Karmello, po prostu nie jestem w stanie przejść obok nich obojętnie. Na całe szczęście nie przechodzę koło nich znowu tak często :) Ostatnio skusiłam się na pudełko czekoladek Karmello Standard, są pyyyyyyszne! Jeśli jeszcze ich nie próbowaliście to koniecznie powinniście :)

2. Długo próbowałam się przekonać do zielonych herbat, ale albo nie trafiałam na takie, które mi smakują albo znowu smakowały mi ale miałam wieczny problem z fusami. Odkąd jednak mam mojego kota do zadań specjalnych, parzę zielone herbaty praktycznie codziennie. Szczególnie smakują mi te z Five o'clock, a Bancha Arigato jest moją najulubieńszą :)

3. Zupełnie przez przypadek właściwie wpadłam na artykuł o piekarni Pochlebstwo w Krakowie. Zachwyciłam się ideą i chlebem sprzedawanym na drugi dzień od wypieku. Od tego czasu cierpliwie czekam kiedy tylko będę mogła się tam udać i zakupić jakiś pyszny chlebek :)

4. Moja wizyta w GdaÅ„sku byÅ‚a wyjÄ…tkowo udana (o tym także w punkcie 5 :)). Obiad zjadÅ‚am w Sempre - Pizza & Vino i muszÄ™ przyznać, że dawno tak pysznej pizzy nie jadÅ‚am. Najbardziej smakowaÅ‚a mi taka niestandardowa, z bakÅ‚ażanem, pychota. 
ZdjÄ™cie pochodzi z mojego profilu na Instagramie

5. A teraz absolutny hit lata - lody! Zjadłam najpyszniejsze lody w swoim życiu i strasznie żałuję, że Gdańsk jest tak daleko... A mowa oczywiście o Paulo Gelateria, czyli lodziarni, w której receptury tworzy aktualny Mistrz Polski w lodziarstwie rzemieślniczym Paweł Petrykowski. Myślę, że dłużej zachęcać Was nie trzeba, waniliowe z palonym masłem do tej pory śnią mi się po nocach... :)

6. A teraz punkt zupełnie niekulinarny czyli Perełki lipca Karoliny Baszak (opublikowane w sierpniu, żeby nie było :P). Bardzo lubię Karolinę, jej styl bycia, spokój i perfekcjonizm. I bardzo uspokajająco działają na mnie wszystkie utwory w jej filmikach, trafiają idealnie w mój gust :) Jeśli jeszcze jej nie znacie i jesteście ciekawi, polecam serdecznie :)

7. A na koniec mój tort urodzinowy:) Wrzesień to miesiąc urodzin bloga i moich urodzin, nie muszę już chyba mówić, że to mój ulubiony miesiąc. Moja siostra przygotowała dla mnie przepyszny tort - sernik Oreo z malinami i sosem malinowym, pyszności :) Dziękuję!

I to już koniec Malin, mam nadziejÄ™, że Wam siÄ™ podobaÅ‚y :) 
Czekam na Wasze komentarze!
Pozdrawiam serdecznie!

Babeczki malinowe trifle

Jak na malinowy (frambuesowy) blog przystaÅ‚o, dzisiaj przepis na babeczki z malinami. SmakujÄ… jak malinowe trifle, sÄ… przepyszne, nie za sÅ‚odkie (chociaż miaÅ‚am spore wÄ…tpliwoÅ›ci czy w przepisie nie przesadzono z cukrem) i cudownie puszyste. Mimo, że malin nie ma w nich wcale tak dużo to sÄ… doskonale wyczuwalne :) Po prostu koniecznie trzeba ich spróbować, koniecznie. 


Przepis (z niewielkimi modyfikacjami) pochodzi z książki The Hummingbird Bakery Cake days, pisaÅ‚am o niej w Malinach lutowo-marcowych :)

Składniki: (na 16 babeczek)

Ciasto:
  • 80 g  miÄ™kkiego masÅ‚a
  • 280 g drobnego cukru
  • 240 g mÄ…ki pszennej
  • 1 Å‚yżka proszku do pieczenia
  • 1/4 Å‚yżeczki soli
  • 240 ml mleka
  • 1 Å‚yżeczka ekstraktu waniliowego
  • 2 duże jajka

Nadzienie i krem:
  • 500 ml mleka
  • 1/2 Å‚yżeczki ekstraktu waniliowego
  • 5 żółtek
  • 100 g drobnego cukru
  • 30 g mÄ…ki pszennej
  • 30 g mÄ…ki krupczatki (w oryginale jest mÄ…ka kukurydziana, na niej krem wyjdzie nieco gÄ™stszy)
  • 200 ml Å›mietanki kremówki
  • 100 g Å›wieżych malin
  • 100 g dżemu malinowego (najlepiej domowej roboty)

Nagrzewamy piekarnik do 190 stopni z termoobiegiem. ForemkÄ™ na muffiny wyÅ›cieÅ‚amy papilotkami. Miksujemy razem masÅ‚o, cukier, mÄ…kÄ™, proszek do pieczenia i sól na maÅ‚ej prÄ™dkoÅ›ci, aż wszystko bÄ™dzie dobrze zmiksowane i bÄ™dzie przypominać w konsystencji okruszki. W osobnym naczyniu mieszamy widelcem mleko, ekstrakt waniliowy i jajka, do połączenia. 3/4 powstaÅ‚ej mikstury wlewamy do suchych skÅ‚adników ciÄ…gle miksujÄ…c na maÅ‚ej prÄ™dkoÅ›ci aż bÄ™dÄ… dobrze połączone. NastÄ™pnie dodajemy pozostałą część mikstury i miksujemy na Å›redniej prÄ™dkoÅ›ci aż ciasto bÄ™dzie gÅ‚adkie. MasÄ™ rozdzielamy po równo na 16 (ewentualnie 1 wiÄ™cej lub mniej) babeczek, napeÅ‚niajÄ…c papilotki do 2/3 ich wysokoÅ›ci. Pieczemy przez 18-20 minut, aż pod naciskiem bÄ™dÄ… sprężyste i zrumienione z wierzchu. Odstawiamy do lekkiego przestudzenia, nastÄ™pnie wyciÄ…gamy z foremki i ukÅ‚adamy na kratce do caÅ‚kowitego wystudzenia. 
Podczas kiedy babeczki się pieką, przygotowujemy krem. W rondlu umieszczamy mleko z ekstraktem waniliowym i podgrzewamy do wrzenia. W osobnym naczyniu miksujemy żółtka, cukier, mąkę pszenną i krupczatkę tak, żeby powstała pasta. Jeśli jest zbyt gęsta dodajemy łyżkę gorącego mleka. Kiedy mleko już się zagotuje, zdejmujemy je z ognia i wlewamy 4-5 łyżki do pasty, następnie miksujemy. Następnie pastę jajeczno-mączną wlewamy do mleka, dokładnie mieszamy i stawiamy z powrotem na ogniu i, ciągle mieszając rózgą, doprowadzamy do wrzenia, gotujemy jeszcze przez minutę, żeby mieć pewność, że obie mąki są w pełni zagotowane. Gotowy krem zdejmujemy z ognia i przykrywamy szczelnie folią (tak, żeby folia przylegała do kremu) i odstawiamy na min. 40 minut, do całkowitego wystudzenia.
Po tym czasie zdejmujemy folię i mieszamy krem drewnianą łyżką, żeby rozbić ewentualne grudki. 200 ml śmietanki kremówki ubijamy na sztywno i dodajemy do kremu delikatnie, ale dokładnie mieszając. Gotowy krem przekładamy do rękawa cukierniczego, możemy to zrobić od razu albo zaraz przed nakładaniem nadzienia i kremu na wierzch babeczki.
Kiedy babeczki już caÅ‚kiem wystygnÄ…, możemy brać siÄ™ za nadziewanie. W każdej babeczce, na Å›rodku, wycinamy ostrym nożem otwór o Å›rednicy okoÅ‚o 2 cm i głębokoÅ›ci okoÅ‚o 3 cm. Część ciasta którÄ… wyciÄ…gniemy, przycinamy tak, żeby zostaÅ‚ sam 'kapturek' do przykrycia nadzienia (po napeÅ‚nieniu babeczki nadzieniem i przykryciu kapturkiem babeczka powinna wyglÄ…dać jak nieruszona :)). Pozostałą po wyciÄ™ciu część możemy spaÅ‚aszować :) Do każdego otworu wkÅ‚adamy malinÄ™, czubkiem do góry, a nastÄ™pnie przykrywamy jÄ… poÅ‚owÄ… Å‚yżeczki dżemu malinowego. Pozostałą część otworu wypeÅ‚niamy przygotowanym wczeÅ›niej kremem a nastÄ™pnie przykrywamy przyciÄ™tym 'kapturkiem' z ciasta. 
Na tak przygotowane babeczki wyciskamy spiralnie krem. Czubek każdej z nich dekorujemy maliną.
Przechowujemy w lodówce.

Smacznego!
Nie będziecie się mogli od nich oderwać, gwarantuję :)