Wigilijne tradycje

Cześć! Dawno mnie tutaj nie było, a to wszystko przez Święta Bożego Narodzenia i mnóstwo zmian u mnie. Ale jestem nareszcie i pomyślałam, że opowiem Wam o tym co je się u mnie w domu na Wigilię i w Święta. Szczerze mówiąc, najbardziej liczę na to, że napiszecie mi co można znaleźć na Waszych stołach w te szczególne dni. Każdy ma swoje zwyczaje i tradycje i uważam, że super byłoby poznać chociaż część z nich. Zapraszam do wspólnego dzielenia się pysznymi opowieściami!

U mnie w domu WigiliÄ™ zaczynamy od przeczytania fragmentu Ewangelii o narodzeniu Chrystusa, później siÄ™ modlimy i dzielimy opÅ‚atkiem. To co z opÅ‚atka zostanie zjadamy, maczajÄ…c w miodzie. Tradycyjnie też każdy z nas zjada kawaÅ‚ek chleba umoczony w miodzie. 
Jako pierwszy na stole pojawia siÄ™ mój absolutny faworyt - barszcz czerwony z uszkami, uwielbiam:) NastÄ™pnie poÅ‚owa rodziny zjada zupÄ™ grzybowÄ…, z prawdziwków najczęściej lub innych leÅ›nych grzybów. Ja tylko próbujÄ™ odrobinkÄ™, bo nie przepadam za grzybami. Później jemy rybÄ™ z ziemniakami i kapustÄ… z grochem i/lub grzybami. W tym roku byÅ‚ karp, ale zdarzaÅ‚y siÄ™ też inne ryby, czÄ™sto jedliÅ›my filety kiedy ja i moje siostry byÅ‚yÅ›my maÅ‚e i nic innego nie chciaÅ‚yÅ›my zjeść :) Dania popijamy oczywiÅ›cie kompotem z suszu, mama dodaje do niego Å›wieżych jabÅ‚ek, żeby nie byÅ‚ tak bardzo ostry w smaku. 
Zwykle po tych potrawach robimy przerwę, czas na prezenty i śpiewanie kolęd. Kiedy nasze brzuchy troszkę odpoczną podajemy pierogi - wiadomo, u Pierogów muszą być pierogi :) Są one z owocami: jagodami, jabłkami, truskawkami. Jemy też czasami kluski z makiem a w ostatnich latach bardzo zasmakowała nam kutia. Jeśli chodzi o Wigilię to byłoby na tyle. Na więcej nikt nie ma miejsca :)
Na Święta przygotowujemy też kilka ciast: ogrom pierniczków, które samodzielnie ozdabiamy w najróżniejsze wzory i hasła, dwa makowce (przepis na te właśnie makowce mojej mamy pojawi się niedługo na blogu), sernik (w tym roku były dwie wersje, żeby wszystkich zadowolić - "czysty" sernik z polewą czekoladową oraz sernik z brzoskwiniami), zawsze też pieczemy jeszcze jedno lub dwa inne ciasta, w tym roku był to "3-bit", przynajmniej tak się nazywa ale moim zdaniem to skrzyżowanie 3-bita z rafaello :D Czasami są też ciasteczka kruche z cukrem lub rogaliki z makiem.
A jeÅ›li chodzi o jedzenie jakie przygotowujemy na same ÅšwiÄ™ta to zwykle jest to saÅ‚atka warzywna i jakaÅ› druga, w tym roku Å›ledziowa, ale lubimy tutaj eksperymentować z najróżniejszymi rodzajami. Mamy też zatrzÄ™sienie wÄ™dlin, czÄ™sto pochodzÄ…cych z wÅ‚asnego wyrobu (znajomych, nie naszego :)) oraz mnóstwo serów. Nie jemy ogromnie dużo, po prostu chcemy cieszyć siÄ™ Bożym Narodzeniem i dobrym towarzystwem. 
Ja generalnie mogłabym się obyć o samych ciastach przez Święta, Wigilii nie licząc :)

I to tyle, tak wyglÄ…dajÄ… u mnie ÅšwiÄ™ta Bożego Narodzenia. Bardzo lubiÄ™ ten czas i  same przygotowania. Zapachy wydobywajÄ…ce siÄ™ wtedy z kuchni sÄ… nieziemskie :)

Napiszcie mi koniecznie co Wy jecie na Wigilię i w Święta, jakie macie tradycje i jak spędzacie ten czas. Jestem ogromnie ciekawa!

Å»yczÄ™ Wam szalonego i pysznego Sylwestra! Bawcie siÄ™ Å›wietnie! 

Żółte makaroniki bananowe i kakaowe

Nareszcie nadeszÅ‚a pora na przepis na makaroniki. ObiecaÅ‚am go już kilku osobom jakiÅ› czas temu, ale musiaÅ‚am przetestować jeszcze kilka wersji i dojść do odpowiedniej wprawy, żeby móc siÄ™ wypowiedzieć. 
Francuskie makaroniki to dosyć skomplikowane ciastka i jeśli nie wyjdą Wam za pierwszym lub którymś kolejnym razem, nie zrażajcie się, w końcu nauczycie się właściwie je przygotowywać. Mnie zajęło to naprawdę wiele czasu, niekiedy makaroniki wychodziły udane a kiedy indziej zupełnie nie. Więc nie poddawajcie się! W końcu się uda.
RobiÅ‚am makaroniki i na bezie francuskiej i na bezie wÅ‚oskiej. W zasadzie, nie ma znaczenia jakÄ… metodÄ… je przygotowujecie, natomiast wedÅ‚ug mnie na sam poczÄ…tek lepsza jest beza francuska. JeÅ›li chodzi o makaroniki na bezie wÅ‚oskiej zawsze korzystam z przepisów ze strony Moje wypieki, i serdecznie je polecam. Natomiast te, które pokażę dzisiaj powstaÅ‚y z bezy francuskiej a przepis możecie znaleźć tutaj. Przepis spolszczyÅ‚am, nieco zmieniÅ‚am iloÅ›ci i wzbogaciÅ‚am o kilka wskazówek z wÅ‚asnych obserwacji. JeÅ›li chodzi o przepisy na kremy to czekoladowe ganache pochodzi ze strony Moje wypieki (oczywiÅ›cie) a krem bananowy to mój pomysÅ‚ :)
Ale się rozpisałam... Zapraszam do wspólnego pieczenia :)

Składniki: (na około 42 ciastka o średnicy 4 cm)

Ciastka:

  • 140 g biaÅ‚ek (okoÅ‚o 4 biaÅ‚ek)
  • 65 g cukru
  • 260 g cukru pudru
  • 160 g migdałów bez skórki lub mÄ…ki migdaÅ‚owej
  • szczypta soli
  • barwnik (ja używam w proszku, nie rozrzedza dodatkowo masy)

Krem bananowy:
  • 1 banan
  • 1 żółtko
  • 1/4 Å‚yżki mÄ…ki pszennej
  • 50 g miÄ™kkiego masÅ‚a
  • 1 Å‚yżka cukru
  • 10 gram cukru pudru

Czekoladowe ganache:
  • 75 ml Å›mietanki kremówki
  • 75 g gorzkiej czekolady (mleczna nie jest do tego celu zbyt dobra, próbowaÅ‚am)

Białka muszą być w temperaturze pokojowej!
Migdały mielimy na drobną mączkę (lub kupujemy gotowe zmielone, ale uwaga, zmielone często są ze skórką, ja takie kupiłam niestety, nie ma to dużego wpływu, ale makaroniki będą miały takie ciapki jak widać u mnie na zdjęciach). Do zmielonych migdałów dodajemy cukier puder i przesiewamy razem przez sitko o drobnych oczkach. Zostanie nam zapewne nieco cząstek, które są zbyt duże żeby je przesiać, nie dodajemy ich do przesianej części ale odkładamy, możemy je schrupać :) Nie nadają się do ciastek ponieważ zaburzą gładką powierzchnię makaroników a tego nie chcemy. Tak przesiane składniki odstawiamy.
Do czystej i suchej miski (najlepiej metalowej) wlewamy biaÅ‚ka i wsypujemy szczyptÄ™ soli. Ubijamy, aż powstanie delikatna piana. NastÄ™pnie stopniowo dosypujemy cukru, ciÄ…gle ubijajÄ…c. Teraz ważna część: ubijamy dosyć dÅ‚ugo (mnie zajmuje to okoÅ‚o 5 minut mikserem rÄ™cznym) aż powstanÄ… nam 'sztywne czubki'. Jak sprawdzić czy takie już mamy? Co jakiÅ› czas przerywamy miksowanie, mieszamy masÄ™ mieszadÅ‚ami do miksera (dosÅ‚ownie dwa ruchy rÄ™kÄ…) i wyciÄ…gamy je podnoszÄ…c tak jakbyÅ›my chcieli miksować sufit :). JeÅ›li tak powstaÅ‚e na mieszadÅ‚ach czubki przekrzywiajÄ… siÄ™ - ubijamy dalej, jeÅ›li sÄ… idealnie sztywne to znak, że osiÄ…gnÄ™liÅ›my oczekiwanÄ… konsystencjÄ™. Na koniec wsypujemy odrobinÄ™ barwnika, aby uzyskać pożądany kolor i miksujemy do połączenia, nie dÅ‚użej (ja dodajÄ™ odrobinÄ™ barwnika na koniec Å‚yżeczki). Teraz najtrudniejsza część - mieszanie. Warto obejrzeć kilka filmów na youtubie i zobaczyć jak prawidÅ‚owo mieszać masÄ™ na makaroniki, mnie to na prawdÄ™ pomogÅ‚o. Do bezy dodajemy migdaÅ‚y z cukrem pudrem w trzech turach, za każdym razem mieszamy szpatuÅ‚kÄ… zgarniajÄ…c masÄ™ z brzegów. Ważne jest, żeby ani nie mieszać zbyt krótko ani zbyt dÅ‚ugo. Masa powinna być dosyć gÄ™sta, opadajÄ…ca ze szpatuÅ‚ki ale nie pÅ‚ynna. Tak przygotowanÄ… masÄ™ przekÅ‚adamy do rÄ™kawa cukierniczego i wyciskamy makaroniki o Å›rednicy okoÅ‚o 3-3.5 cm na papier (lub na matÄ™ do makaroników) trzymajÄ…c tylkÄ™ prostopadle do blachy. PamiÄ™tamy, że ciastka nieco siÄ™ rozpÅ‚ynÄ…, zostawiamy miÄ™dzy nimi sporo miejsca. NastÄ™pnie uderzamy kilkukrotnie blachÄ… o blat, tak, żeby pozbyć siÄ™ pÄ™cherzyków powietrza z makaroników. Gotowe ciastka odstawiamy na okoÅ‚o 30 minut do wyschniÄ™cia. Gotowe do pieczenia makaroniki przy delikatnym dotkniÄ™ciu opuszkiem palca nie powinny siÄ™ do niego kleić. JeÅ›li już sÄ… wysuszone nagrzewamy piekarnik do 150 stopni (ja piekÄ™ z termoobiegiem) i pieczemy 10-15 minut, tak, żeby nie byÅ‚y zarumienione ale Å‚atwo odchodziÅ‚y od papieru. Warto sprawdzić jedno ciastko, czy nie rozrywa siÄ™ przy podnoszeniu, jeÅ›li tak, pieczemy jeszcze minutkÄ™ lub dwie. Upieczone wyjmujemy z piekarnika i zostawiamy do wystudzenia. W tym czasie przygotowujemy kremy.
Jeśli powstała nam charakterystyczna dla makaroników stopka - możemy być z siebie dumni :) Jeśli nie, warto następnym razem zwrócić większą uwagę na mieszanie i suszenie.

Kremy
Czekoladowy: 
Śmietankę kremówkę podgrzewamy ale nie doprowadzamy do wrzenia (trzymamy na ogniu aż dookoła pojawią się bąbelki), zdejmujemy z ognia i wrzucamy podzieloną na kostki czekoladę i odstawiamy na 5 minut. Po tym czasie mieszamy dokładnie, aż powstanie gładka masa. Odstawiamy do wystudzenia i zgęstnienia (można włożyć na moment do lodówki, ale uwaga bo szybko zastyga).

Bananowy:
Banana miksujemy, dzielimy na pół. JednÄ… poÅ‚owÄ™ zagotowujemy z Å‚yżkÄ… cukru (aż zacznie lekko wrzeć). DrugÄ… poÅ‚owÄ™ miksujemy z żółtkiem i mÄ…kÄ… na gÅ‚adkÄ… masÄ™. Powoli dodajemy ciepÅ‚e do zimnego ciÄ…gle miksujÄ…c. NastÄ™pnie stawiamy znów na ogniu, zagotowujemy i odstawiamy do wystudzenia. MiÄ™kkie masÅ‚o ucieramy z cukrem pudrem na puszystÄ… masÄ™. Stopniowo, po Å‚yżeczce, dodajemy wystudzonÄ… masÄ™ bananowÄ… caÅ‚y czas miksujÄ…c aż uzyskamy gÅ‚adki krem. 

Kiedy makaroniki są już wystudzone a kremy gotowe, zabieramy się za nadziewanie. Odklejamy makaroniki od papieru i układamy spodem do góry. Na jedną część nakładamy łyżeczkę kremu (albo czekoladowego albo bananowego, kremów jest tyle, że idealnie starczają na przygotowaną porcję ciastek). Będziemy mieli połowę makaroników z kremem bananowym a połowę z czekoladowym. Ciastko z nałożonym kremem przykładamy ciastkiem bez kremu, składamy jak kanapki, i lekko dociskamy.
Gotowe makaroniki przechowujemy w lodówce, w zamkniętym pojemniku. Zauważyłam, że najlepiej jeśli nie leżą jeden na drugim, bo lubią wtedy rozmiękać, więc lepiej ułożyć je jeden obok drugiego. Najlepsze są na drugi dzień po przełożeniu.

Smacznego!

Jeśli makaroniki Wam się udały - gratuluję, jeśli nie - nie poddawajcie się i próbujcie znowu!

Chętnie zobaczę jak wyglądają Wasze makaroniki więc jeśli tylko macie ochotę to przesyłajcie do mnie swoje dzieła :)

Kopczyki Krecika

Nie wiem dlaczego ale drażni mnie trochę, że kopiec kreta jest kopcem dopóki ktoś nie zje pierwszego kawałka. Dlatego właśnie przyszedł mi kiedyś pomysł na malutkie kopczyki dla każdego. Mój tata nazywa je kopczykami Krecika, uważam, że to bardzo wdzięczna nazwa dlatego zostaje :) Kopczyki są nieco pracochłonne ale pyszne, wilgotne i piękne. Wszystkim bardzo smakują i robią wrażenie. Koniecznie spróbujcie!

Składniki: (na 18 babeczek)

  • 340 g mÄ…ki (2 szklanki)
  • 150 g cukru (3/4 szklanki)
  • 1,5 szklanki maÅ›lanki
  • 150 g masÅ‚a
  • 1 Å‚yżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 Å‚yżeczki sody oczyszczonej
  • 4 Å‚yżki kakao
  • 2 jajka
  • 1,5 banana
  • 1 Å›mietanfix
  • 350 ml Å›mietanki kremówki
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 3 Å‚yżki cukru pudru

Nagrzewamy piekarnik do 160 stopni z termoobiegiem. MÄ…kÄ™, proszek, sodÄ™ i kakao przesiewamy do miski. W drugiej misce ucieramy mikserem masÅ‚o z cukrem na gÅ‚adkÄ…, puszystÄ… masÄ™. NastÄ™pnie dodajemy po jednym jajku, miksujÄ…c dokÅ‚adnie po każdym dodaniu. Do tej masy dodajemy nastÄ™pnie na przemian suche, przesiane skÅ‚adniki z maÅ›lankÄ…, mieszajÄ…c Å‚yżkÄ… lub szpatuÅ‚kÄ…, do połączenia. Ja robiÄ™ to w dwóch lub trzech turach. FormÄ™ na muffinki wykÅ‚adamy papierowymi foremkami, nastÄ™pnie wykÅ‚adamy ciasto po równo, tak aby powstaÅ‚o 18 babeczek. Gniazda powinny być prawie caÅ‚e wypeÅ‚nione ciastem. (JeÅ›li macie foremkÄ™ na 12 babeczek, upieczcie najpierw jednÄ… turÄ™ a nastÄ™pnie drugÄ…. Ja używam dodatkowo szeÅ›ciu silikonowych foremek na babeczki, żeby upiec wszystkie naraz, dobrze trzymajÄ… ksztaÅ‚t). Babeczki pieczemy przez okoÅ‚o 25 minut lub do suchego patyczka. Gotowe wyjmujemy z piekarnika i studzimy. 
Kiedy babeczki są już całkiem zimne, każdej z nich odcinamy kapelusz i kruszymy, żeby powstały okruszki do obsypania kopczyków.
Trzemy czekoladę na grubej tarce i odstawiamy. W osobnej misce ubijamy na sztywno śmietankę kremówkę. Najpierw ubijamy ją tylko troszkę, żeby lekko się ubiła, potem dodajemy śmietanfix z cukrem pudrem i ubijamy aż będzie sztywna. Na sam koniec wrzucamy startą czekoladę i delikatnie mieszamy.
Banany obieramy ze skórki, kroimy wzdłuż na pół i następnie na 18 części.
Na babeczkach z obciętymi kapeluszami układamy po kawałku banana, na to nakładamy łyżkę bitej śmietany (dosyć kopiastą łyżkę) i obsypujemy okruszkami, żeby w miarę szczelnie przykryły śmietanę. To najtrudniejsze zadanie, ale jak już się powiedzie, będziecie dumni ze swojego dzieła :)

Pyszne kopczyki Krecika gotowe, pozostaje tylko je spałaszować :)
Smacznego!


 Åšwietnie nadajÄ… siÄ™ do kawy! Nie sÄ… przesÅ‚odzone. W sam raz :)

Naleśniki ze szpinakiem


W te białe dni, które właśnie nastały (przynajmniej u mnie) warto wprowadzić do kuchni nieco koloru, stąd propozycja na naleśniki z mocno zielonym nadzieniem. Przepis dostałam kilka lat temu od mojej koleżanki, u której po raz pierwszy jadłam szpinak i muszę przyznać, że zasmakował mi bardzo. Może to dlatego, że w dzieciństwie nikt nie kazał mi go jeść i nie mam żadnego urazu :) W każdym razie, przepis dostałam w formie ustnej więc ten, który proponuję dzisiaj może się różnić od tego, który faktycznie dostałam, ale nie ma to większego znaczenia bo naleśniki są przepyszne i bardzo sycące. Można do farszu dodać usmażoną na patelni, pokrojoną w kostkę pierś z kurczaka ale ja wolę farsz z samym szpinakiem.

Składniki: (na 6 naleśników)

Naleśniki:
  • 100 g kwaÅ›nej Å›mietany
  • 1 jajko
  • 1/2 Å‚yżeczki cukru
  • 1/4 Å‚yżeczki soli
  • 100 g mÄ…ki
  • 125 ml wody mineralnej (najlepiej gazowanej)

Farsz:
  • 450 g mrożonego lub Å›wieżego szpinaku
  • 1 cebula
  • 2 zÄ…bki czosnku
  • 3 Å‚yżki oleju
  • 200 g żółtego sera
  • 1 jajko
  • sól i pieprz 

Wszystkie skÅ‚adniki na naleÅ›niki miksujemy ze sobÄ… na gÅ‚adkÄ… masÄ™. JeÅ›li jest zbyt gÄ™sta możemy dodać odrobinÄ™ mleka (ale naprawdÄ™ odrobinÄ™). W trakcie wykonywania farszu spokojnie możemy piec naleÅ›niki, na Å›rednim ogniu, z obu stron naturalnie :) Gotowe naleÅ›niki odkÅ‚adamy na talerz, jeden na drugim, tam niech czekajÄ… na nadziewanie. 
Cebulę i czosnek siekamy drobno. Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy cebulę i czosnek, żeby się zeszkliły. Kiedy już są gotowe dodajemy szpinak i dalej trzymamy na ogniu, czekając aż szpinak się rozmrozi i utworzy się ładny farsz. W tym czasie ścieramy ser żółty na tarce o grubych oczkach. Kiedy już szpinak jest gotowy, ciągle trzymając na ogniu dodajemy jajko, dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy połowę startego sera i również dokładnie mieszamy. Na koniec solimy i pieprzymy do smaku.
Piekarnik nagrzewamy do 140 stopni z termoobiegiem, lub bez, nie ma to tutaj większego znaczenia, chcemy po prostu zapiec naleśniki z serem. Farsz rozdzielamy równo na 6 naleśników (mniej więcej po kopiastej łyżce na każdy) i zwijamy naleśniki z farszem w rulonik. Gotowe przekładamy na blaszkę lub do naczynia żaroodpornego i posypujemy pozostałym serem. Wkładamy do piekarnika na około 10 minut, aż ser na wierzchu ładnie się stopi. Podajemy od razu.

Mam nadzieję, że te naleśniki zasmakują Wam tak samo jak mnie i moim bliskim.
Jeśli macie jakieś pomysły na inne wykorzystanie szpinaku w kuchni - piszcie. Chętnie przetestuję inne przepisy z jego dodatkiem.

Smacznego!


Bardzo cytrynowy tort z bezami

Przyszedł czas na wykorzystanie przepisu na tort z książki "The birthday cake book", którą pokazywałam w poście o mojej podróży do Anglii
Moja siostra koÅ„czyÅ‚a ostatnio 18 lat i dla niej wÅ‚aÅ›nie postanowiÅ‚am upiec ten tort. WybraÅ‚am go z dwóch wzglÄ™dów: ponieważ uwielbiam cytryny i kwaskowate smaki oraz dlatego, że tort wydawaÅ‚ siÄ™ dosyć prosty do przygotowania ale zarazem efektowny. MuszÄ™ przyznać, że smakowaÅ‚ mi bardzo i jubilatce również! I na prawdÄ™ jest cytrynowo-cytrynowy :) 
Przepis przerobiłam na nieco większą foremkę niż w książce, z racji, że osób na imprezie było całkiem sporo. Koniec gadania, czas zabrać się za pieczenie!

UWAGA: Lemon curd należy przygotować dzień wcześniej.

Składniki: (na tortownicę o średnicy 28cm)

Lemon curd:
  • 3 żółtka
  • 1 caÅ‚e jajko 
  • 4 cytryny
  • 220 g cukru
  • 150 g masÅ‚a


Bezy:
  • 3 biaÅ‚ka
  • 170 g cukru

Ciasto:
  • 490 g miÄ™kkiego masÅ‚a
  • 490 g mÄ…ki
  • 1,5 Å‚yżeczki sody oczyszczonej
  • 3,5 Å‚yżeczki proszku do pieczenia
  • 4 cytryny (starta skórka z 4 cytryn, sok z 2)
  • 490 g cukru
  • 7 dużych jajek lekko ubitych

Syrop:
  • sok z 2 cytryn (naturalnie wykorzystujemy te, z których starliÅ›my skórkÄ™ na ciasto)
  • 10 Å‚yżek cukru

Krem:
  • 500 g serka mascarpone
  • przygotowany wczeÅ›niej lemon curd (ok. 550 g)

Do dekoracji:
  • 200 g pÅ‚atków migdaÅ‚owych (lekko przeprażonych na suchej patelni)
  • Å›wieżo starta skórka cytrynowa (Å›cieramy zaraz przed podaniem)

Lemon curd:
Cytryny należy sparzyć i wyszorować. Następnie ścieramy z nich skórkę i wyciskamy sok, umieszczamy w misce. Dodajemy cukier, żółtka i jajko, mieszamy dokładnie. Miskę umieszczamy nad kąpielą wodną (w garnku zagotowujemy wodę i gotujemy na małym ogniu, nad tym garnkiem umieszczamy miskę tak aby jej dno nie dotykało wody) i mieszamy aż do zgęstnienia kremu. Gotowy krem przecieramy przez sitko, przekładamy do słoika i, kiedy tylko przestygnie, wkładamy do lodówki na całą noc. Przez noc krem uzyska odpowiednią konsystencję.

Bezy:
Piekarnik nagrzewamy do 130 stopni Celsjusza z termoobiegiem. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Umieszczamy białka i cukier w misce szklanej lub metalowej (nie polecam plastikowych, ponieważ bardzo ciężko doczyścić je z tłuszczu, a może on przeszkodzić w dobrym ubiciu piany). Białka z cukrem ubijamy mikserem aż piana będzie błyszcząca i sztywna (ubijanie trwa od 8-10 minut). Wykładamy łyżką lub rękawem cukierniczym pianę na blaszkę tworząc bezy o średnicy około 5 cm, w dowolnym kształcie. Pieczemy przez 35-45 minut. Bezy są gotowe gdy są chrupiące z wierzchu i wydają głuchy dźwięk kiedy postukamy od spodu. Wyciągamy gotowe ciastka z piekarnika i zostawiamy do całkowitego wystudzenia. Mogą być przechowywane przez kilka dni w szczelnie zamkniętym pojemniku.

Ciasto:
Zwiększamy temperaturę piekarnika do 170 stopni z termoobiegiem. Smarujemy masłem dwie tortownice o średnicy 28 cm każda. Spód (tylko) wykładamy papierem do pieczenia. Do miski przesiewamy mąkę, sodę i proszek do pieczenia. Dodajemy startą skórkę z czterech cytryn, cukier, masło i lekko ubite jajka i miksujemy wszystko razem do połączenia. Na sam koniec dodajemy sok z dwóch cytryn i miksujemy, tylko do połączenia. Ciasto rozdzielamy równo pomiędzy obie tortownice i pieczemy przez 25-30 minut lub nieco dłużej, aż do momentu kiedy patyczek wetknięty w środek będzie suchy. Podczas gdy ciasto się piecze przygotowujemy syrop. Mieszamy sok z dwóch pozostałych cytryn i cukier. Kiedy tylko ciasta się upieką, wyciągamy je z piekarnika, nakłuwamy równomiernie wykałaczką po całej powierzchni i polewamy syropem. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

Krem:
Delikatnie miksujemy serek mascarpone, tylko aby jego struktura była nieco bardziej puszysta niż po wyjęciu z pudełka. Dodajemy lemon curd i delikatnie mieszamy razem z serkiem (najlepiej łyżką lub szpatułką) tak, żeby krem był nieco "marmurkowy" a nie dokładnie wymieszany.

Przełożenie:
Kiedy placki sÄ… już caÅ‚kiem zimne, kroimy każdy z nich poziomo na dwie równe warstwy. Przy przenoszeniu warstw należy BARDZO uważać, ponieważ ciasto jest dosyć delikatne i szybko siÄ™ rozrywa (ja niestety jednÄ… z warstw zepsuÅ‚am totalnie, dlatego mój tort zamiast 4 warstw miaÅ‚ 3...). 
Umieszczamy pierwszą warstwę ciasta na desce/talerzu/podstawce na tort. Nakładamy na nią część kremu, dosyć cienką warstwą (krem należy podzielić tak, żeby została nam 1 część na wysmarowanie boków tortu), na nim kładziemy drugą warstwę ciasta i powtarzamy tę czynność aż będziemy mieć 4 warstwy, na samej górze krem. Pozostałym kremem smarujemy boki tortu. Delikatnie przyklejamy przeprażone migdały do boków tortu (ja posypałam nimi też wierzch, ale na tyle, żeby prześwitywało przez nie sporo kremu). Na wierzchu tortu układamy bezy (mnie kilka zostało, ale sądzę, że z tym może być bardzo różnie i pewnie zależy to od kształtu w jaki je uformujemy). Całość posypujemy odrobiną startej skórki cytrynowej i możemy już zapalać świeczki.

Smacznego!

PS No i wszystkiego najlepszego jeszcze raz, Jadziu!

Owsianka z karmelizowanym jabłkiem


Jeśli miałabym wskazać moją ulubioną propozycję na śniadanie byłaby to zdecydowanie owsianka. Jest szybka do przygotowania, pożywna, zdrowa i smaczna, po prostu idealna na poranek. Zawsze jednak staram się coś do niej dodać, a to banana, a to suszone owoce lub orzechy, to znów gruszkę. I te poszukiwania sprawiły, że postanowiłam skarmelizować jabłko :) Zainspirował mnie do tego przepis na kaszę jaglaną z karmelizowanymi gruszkami znaleziony we wrześniowo-październikowym Kukbuku, postanowiłam jednak pozostać wierna owsiance, stąd ten przepis. Jabłek wciąż w skrzynkach w piwnicy mam zapas dlatego staram się korzystać i zalewam Was przepisami pachnącymi jabłkiem :)

Składniki: (na 1 porcję)

  • 1 szklanka mleka (lub wody, ale ja nie znoszÄ™ owsianki na wodzie...)
  • 5 Å‚yżek pÅ‚atków owsianych
  • 1 Å‚yżka masÅ‚a
  • 1 Å‚yżka cukru
  • 2 Å‚yżki wody
  • 1 Å›rednie jabÅ‚ko
  • Å‚yżeczka pÅ‚atków migdaÅ‚owych (opcjonalnie)

Na patelni roztapiamy masło, następnie dodajemy cukier i dokładnie mieszamy. Chwilę gotujemy na małym ogniu aż pojawią się bąbelki. W międzyczasie obieramy jabłko ze skórki, usuwamy gniazda nasienne i kroimy w ósemki. Dodajemy do masła z cukrem wodę (ostrożnie, będzie syczeć :)) i mieszamy dokładnie. Do tak powstałego karmelu wrzucamy jabłka i obtaczamy je, trzymając patelnię na średnim ogniu. Rumienimy w ten sposób kawałki jabłka, przewracając je od czasu do czasu. W tym czasie przygotowujemy owsiankę. Do rondelka wlewamy mleko i wsypujemy płatki, gotujemy na średnim ogniu aż zgęstnieje (ja lubię gęstą owsiankę, ale jeśli lubicie bardziej wodnistą, gotujcie krócej lub dodajcie mniej płatków). Jeśli dodajecie płatki migdałowe, wrzućcie je na suchą patelnię i przeprażcie przez 1-2 minuty. Kiedy owsianka jest już gotowa a jabłka nieco zmiękły i lekko się zarumieniły nasze śniadanie jest prawie gotowe. Na talerz nakładamy owsiankę, na nią wykładamy jabłka polewając je pozostałym karmelem i posypujemy migdałami.

Mam nadzieję, że będziecie wracać do tego przepisu tak często jak ja:)

Smacznego!

Babeczki jabłkowe z kremem waniliowym


JakiÅ› czas temu kupiÅ‚am gazetÄ™ "goodfood" i wypatrzyÅ‚am w niej wyjÄ…tkowo smakowicie wyglÄ…dajÄ…cy przepis na babeczki jabÅ‚kowe. Przepis ten jest autorstwa Frances Quinn, zwyciężczyni konkursu Great British Bake Off i uważam, że jest absolutnie wspaniaÅ‚y. Babeczki sÄ… niezwykle miÄ™kkie, peÅ‚ne kawaÅ‚ków jabÅ‚ek i bardzo sÅ‚odkie. Przepis jest dosyć pracochÅ‚onny, bo w oryginale wystÄ™puje jeszcze kruszonka i herbatniki w ksztaÅ‚cie jabÅ‚ek do dekoracji, ja jednak pominęłam te elementy (szczerze mówiÄ…c z dwóch powodów: braku czasu i foremki do ciastek w ksztaÅ‚cie jabÅ‚ka...). Mimo tego babeczki wyszÅ‚y bardzo szykowne i przepyszne. 
Dodam jeszcze tylko, że zrobiły absolutną furorę na 18. urodzinach mojej siostry :)

UWAGA: KREM NALEŻY PRZYGOTOWAĆ DZIEŃ WCZEŚNIEJ!

Składniki: (na 12 sztuk)

Krem:
  • 100 g cukru pudru
  • 3 Å‚yżki budyniu waniliowego w proszku (najlepiej bez cukru)
  • 1 Å‚yżka ekstraktu waniliowego
  • 600 ml Å›mietanki kremówki

Babeczki:
  • 3 sÅ‚odkie jabÅ‚ka (obrane, pozbawione gniazd nasiennych, pokrojone w drobnÄ… kostkÄ™)
  • 3 Å‚yżki budyniu waniliowego w proszku (najlepiej bez cukru)
  • 140 g miÄ™kkiego masÅ‚a
  • 140 g cukru
  • 3 jajka (roztrzepane)
  • 1 Å‚yżeczka ekstraktu waniliowego
  • 150 g mÄ…ki
  • 0,5 Å‚yżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 Å‚yżeczki sody oczyszczonej
  • mielony cynamon do posypania

JeÅ›li macie akurat budyÅ„ z cukrem, odejmijcie z przepisu na krem 2 pÅ‚askie Å‚yżki cukru pudru a z przepisu na babeczki 2 pÅ‚askie Å‚yżki cukru. 

Wykonanie należy zacząć od kremu, ponieważ musi on schłodzić się w lodówce przez całą noc.

Przygotowanie kremu:
Do dużej miski lub garnka przesiewamy cukier puder razem z budyniem. Dodajemy ekstrakt waniliowy oraz 4 łyżki śmietanki kremówki i mieszamy rózgą na gładką masę. Pozostałą śmietankę podgrzewamy na małym ogniu aż zauważymy drobne bąbelki na brzegu naczynia. Śmietanka ma być gorąca ale nie może wrzeć! Następnie powoli, cały czas ubijając rózgą wlewamy ciepłą śmietankę do miski z budyniem. Gotową gładką masę przelewamy z powrotem do garnka i gotujemy na małym ogniu przez 4-6 minut, cały czas mieszając aż masa zgęstnieje. Na powierzchni kremu układamy kawałek folii spożywczej (zapobiegnie to powstawaniu kożucha), odstawiamy do ostudzenia a następnie wstawiamy do lodówki na całą noc.

Przygotowanie babeczek:
Następnego dnia rozgrzewamy piekarnik do 140 stopni z termoobiegiem (160 stopni bez termoobiegu). Wykładamy papilotkami gniazda foremki na 12 muffinów. W misce mieszamy jabłka z proszkiem budyniowym i odstawiamy. W drugiej misce ucieramy mikserem masło z cukrem na lekką, puszystą masę. Porcjami dodajemy jajka, miksując po każdym dodaniu. Wlewamy ekstrakt waniliowy i miksujemy. Wsypujemy mąkę z proszkiem i sodą i mieszamy łyżką aż składniki się połączą. Dodajemy jabłka i mieszamy. Gotowe ciasto rozdzielamy pomiędzy gniazda foremki (przez dodanie jabłek ciasto stanie się "kanciaste", ale nie przejmujmy się tym, podczas pieczenia babeczki ładnie się zaokrąglą). Pieczemy przez 20 minut aż wierzch się zarumieni a patyczek wetknięty w środek będzie suchy. Wyjmujemy babeczki na kratkę, żeby wystygły.

Wyjmujemy schłodzony krem z lodówki i ubijamy mikserem na puszystą masę. Przekładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy na babeczki w dowolnym kształcie (ja nie jestem mistrzem rękawa dlatego jak na razie ograniczam się do podstawowego kształtu, który nazywam ślimakowym stożkiem :)). Wierzch posypujemy cynamonem. Babeczki należy przechowywać w lodówce.

Smacznego!
PS1 NiedÅ‚ugo pojawi siÄ™ pierwszy wypiek z mojej książki "The birthday cake book" :) 
PS2 Rodzice zabrali ze sobą w podróż aparat i musiałam się posiłkować aparatem w telefonie. Babeczki przez to na zdjęciach nie wyglądają tak pięknie ale koniecznie spróbujcie zrobić je sami, nie pożałujecie :)