Maliny lutowo-marcowe

4/05/2016 Marysia frambuesowy 2 Comments


Cześć!
Luty upłynął mi dosyć monotonnie i bez większych odkryć ani dawki inspiracji, jednak marzec był baaaardzo bogaty w wydarzenia. 
Chodźcie poczytać o moich inspiracjach, a w komentarzach koniecznie podzielcie się swoimi :)

1. Na początek polecam Wam bardzo ciekawy wywiad z absolwentem akademii kulinarnej Le Cordon Bleu Markiem Brzezińskim opublikowany w lutowym wydaniu miesięcznika "W drodze". Wywiad ma bardzo frapujący tytuł: "Co zapewnia intymność Japończykowi". Jeśli jesteście ciekawi co to takiego, chcecie poczytać o smakach i zapachach, różnicach kulturowych oraz o tym jak dzieci we Francji uczą się o kuchni, koniecznie sięgnijcie po ten artykuł. (W wersji e-bookowej miesięcznik dostaniecie między innymi na Woblink, Publio oraz Amazonie)

2. Absolutny hit już od jakiegoś czasu - kolorowanki dla dorosłych. Uważałam, że są przereklamowane, dopóki nie dostałam od siostry:) Nie koloruję często, ale faktycznie odstresowują, można po prostu poczuć się jak dziecko i dać sobie odpocząć.

3. Skoro już jesteśmy przy odstresowaczach - moje ostatnie odkrycie, czyli Noisli. Być może nie każdemu odpowiadają odgłosy deszczu czy burzy, ale kawiarnię czy pociąg też tutaj znajdziemy. Możemy dowolnie miksować ze sobą odgłosy. Już dawno nie czułam się tak zrelaksowana słuchając deszczu i śpiewu ptaków:) Koniecznie spróbujcie, nawet jeśli wydaje się Wam to głupie, też tak uważałam na początku :)

4. Teraz, mój absolutny hit - książka z przepisami słynnej londyńskiej cukierni - The Hummingbird Bakery. Absolutnie wspaniała i przepiękna. Dopracowany jest każdy detal, piękny papier i zdjęcia, no po prostu cudo :) Ten prezent to niespodzianka od mojego Narzeczonego :) Z pewnością niedługo pojawi się jakiś przepis z tej książki.

5. Tym prezentem sama się zdziwiłam. Dostałam od taty książkę zwycięzcy ostatniej serii Masterchefa - Damiana Kordasa. Okazało się, że gotował na jednym ze stoisk na targach, na których byliśmy (ja oczywiście byłam tak zakręcona, że nie zwróciłam uwagi). I tym sposobem, mam nawet autograf specjalnie dla mnie! Książka i dania prezentują się pysznie i ciekawie, zabieram się za testowanie :)

6. Moje pierwsze prawdziwe (i do tego jedzone w Anglii) - English breakfast. Pyszne i bardzo sycące, jeśli Anglicy faktycznie jedzą to na śniadanie to z pewnością do kolacji nawet nie pomyślą o jedzeniu :)

7. Kawa z mleczkiem kokosowym - ma ciekawy smak, jednocześnie jest i kawowa i kokosowa :) Spróbujcie i dajcie znać czy Wam też smakuje. (Łuuups, wtyczka w tle... :P)

8. Może nic tu odkrywczego nie ma, ale ostatnimi czasy uzależniłam się od KUKBUKa. Odpowiada mi ich estetyka, ciekawe artykuły i przepisy. No i spora dawka informacji i inspiracji. Podoba mi się też to, że można, w kontekście kulinarnym, poczytać o wielu innych sprawach. Serdecznie polecam, ja oderwać się nie mogę.

I to już koniec malin na dziś. Mam nadzieję, że Wam się podobały i zainspirowały. 
Czekam na Wasze odkrycia w komentarzach :)

Zobacz także

2 komentarze:

  1. Kiedyś kupowałam każdego Kukbuka jeszcze pachnącego drukarnią. Ostatnio bardzo zaczął mi przeszkadzać nadmiar reklam na prawie każdej stronie. Mam wrażenie, że jest ich więcej od treści. Jestem bardzo ciekawa przepisów z książki The Hummingbird Bakery :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Praline

    OdpowiedzUsuń
  2. To fakt, reklam jest całkiem sporo, ale i tak go lubię i jak tylko go spotykam, nie mogę się oprzeć żeby nie kupić :)
    Jak na razie przetestowałam jeden przepis, babeczki wyszły baaaaardzo słodkie :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń