Tradycyjny makowiec

1/19/2016 Marysia frambuesowy 0 Comments

Po dłuższej przerwie, na blogu kolejny przepis. Tym razem na zapowiedziany już wcześniej makowiec mojej mamy. Jest przepyszny, pulchniutki, ma idealną ilość nadzienia, nie robią się w nim dziury i to obowiązkowy punkt programu u nas na Święta Bożego Narodzenia oraz na Wielkanoc. Ale naturalnie sprawdzi się o każdej porze roku, a szczególnie w długie zimowe wieczory, ze szklanką ciepłego mleka:) 
Zapraszam do wypróbowania!

Składniki: (na 2 makowce w pieczone w keksówkach o wymiarach 37 x 9 cm )

Ciasto:
  • 250 ml ciepłej słodkiej śmietany (najlepiej 18%, ale słodkiej) lub mleka
  • 120 g cukru
  • 4 żółtka
  • 6 dag świeżych drożdży
  • 60 dag mąki
  • 0.5 łyżeczki soli
  • 100 g roztopionego i ostudzonego masła

Nadzienie:
  • 400 g maku
  • 150 g cukru
  • 120 g miodu
  • 40 g masła
  • 4 białka
  • bakalie: rodzynki, orzechy włoskie i migdały (w sumie 2 szklanki) 
  • 10 g świeżych drożdży 
  • 1 łyżeczka mleka
  • 1 łyżeczka cukru

Wykonanie ciasta:
Z drożdży robimy rozczyn - mieszamy ze sobą łyżeczkę mleka, łyżeczkę cukru i drożdże, tak aby drożdże się rozpuściły. Resztę mleka (lub śmietanki), cukier, żółtka, mąkę, sól oraz rozczyn z drożdży umieszczamy w misce, na wierzch dodajemy ostudzone masło i wyrabiamy ciasto do momentu aż będzie gładkie i będzie odchodziło od ręki. Ciasto wyjdzie dosyć rzadkie, takie luźne, takie właśnie ma być. Wyrobione ciasto zostawiamy przykryte ściereczką w ciepłym miejscu do wyrośnięcia, na około 2-3 godziny, aż podwoi swoją objętość. Kiedy już ciasto jest prawie wyrośnięte zabieramy się za przygotowanie nadzienia.

Wykonanie nadzienia:
Rodzynki zalewamy wrzątkiem i moczymy przez około 15 minut, później odcedzamy. Orzechy i migdały siekamy dosyć drobno. Mak zalewamy wrzątkiem i gotujemy przez 10 minut. Następnie odcedzamy i mielimy (minimum 3 razy). Do maku dodajemy cukier, miód i masło i przesmażamy wszystko razem na patelni przez około 3 minuty na małym ogniu. Dodajemy bakalie i studzimy. Z drożdży, cukru i mleka robimy rozczyn. Do wystudzonego maku dodajemy rozczyn z drożdży i  dokładnie mieszamy. Na koniec ubijamy białka i delikatnie wmieszamy je do masy makowej. 

Wyrośnięte ciasto ponownie lekko zagniatamy i dzielimy na dwie równe części. Każdą z nich kolejno rozwałkowujemy na prostokąt o wymiarach około 40 cm na 25-30 cm. Na rozwałkowane ciasto nakładamy połowę nadzienia, tak aby zostawić po około 2 cm ciasta z każdej strony (jak na zdjęciu poniżej). Zwijamy makowce, wzdłuż krótszego boku, to znaczy tak, żeby w efekcie wyszły dłuższe niż krótsze :) Końce powijamy pod spód, żeby nie wyglądało nam nigdzie nadzienie. Zawijamy w papier do pieczenia pozostawiając przestrzeń między ciastem a papierem na około 2 palce (jak na zdjęciach poniżej). Tak przygotowane makowce układamy razem z papierem w foremkach i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 60 stopni z termoobiegiem. Pieczemy w ten sposób przez około 20 minut, do czasu kiedy ciasto wypełni całą pozostawioną przez nas przestrzeń pomiędzy nim a papierem. Wtedy zwiększamy temperaturę do 180 stopni i pieczemy około 45-50 minut. Wyjmujemy z piekarnika i studzimy.



Gotowe makowce możemy polukrować lub posypać cukrem pudrem.
Najlepiej smakują ze szklanką ciepłego mleka lub kakao :)
Koniecznie wypróbujcie, jeśli nie teraz to na Święta Wielkanocne, nie pożałujecie!
Smacznego!

Zobacz także

0 komentarze: